Instagram: /tobolewskitomasz/
Instagram: /ambroziak_piotr/
Piotr Ambroziak i Tomasz Tobolewski – gest, ekspresja i dialog
Na początku artyści dosłownie walczyli ze sobą na płótnie. Jeden z nich malował, a drugi wchodził w jego obraz, zamalowując to, co zostało wcześniej stworzone. Każdy kolejny gest był odpowiedzią na gest drugiego — czasem próbą przejęcia obrazu, czasem jego zniszczenia, a czasem przekształcenia w coś zupełnie nowego.
Z czasem ta artystyczna konfrontacja zaczęła przeradzać się w rozmowę. Artyści zaczęli dyskutować o tym, czy możliwe jest wspólne malowanie, w którym żaden z nich nie będzie walczył o dominację, ale pozwoli drugiemu artyście wpływać na własny język.
Ich pierwszym wspólnym tematem stała się apokalipsa — wizja rozpadu, końca znanego porządku i świata znajdującego się w stanie nieustannego napięcia. Apokalipsa była jednak nie tylko tematem przedstawienia, ale również metaforą samego procesu malowania. Obraz był wielokrotnie niszczony, zamalowywany i budowany od nowa, podobnie jak świat, który w ich pracach ulega rozpadowi, aby za chwilę narodzić się w innej formie.
Następnie pojawił się „Dylemat Odyseusza” — temat związany z wyborem, drogą, powrotem i pytaniem o to, jaką decyzję podejmuje człowiek, kiedy znajduje się pomiędzy różnymi możliwościami. Odyseusz stał się figurą człowieka uwikłanego w sprzeczności: pomiędzy pragnieniem powrotu a potrzebą dalszej podróży, pomiędzy bezpieczeństwem a ryzykiem, pomiędzy własnym celem a konsekwencjami podejmowanych decyzji.
Właśnie te dwa tematy — apokalipsa i dylemat Odyseusza — pozwoliły artystom przejść od początkowej konfrontacji do bardziej świadomego dialogu. Nie chodziło już tylko o to, kto „wygra” obraz, ale o to, co może powstać z ich różnicy.
Tak rozpoczął się ich wspólny eksperyment. Zamiast ustalać wcześniej, jak obraz ma wyglądać, zaczęli reagować na siebie w czasie rzeczywistym. Jeden gest wywoływał kolejny, kolor odpowiadał na kolor, a zamalowanie stawało się nie końcem, lecz początkiem następnej warstwy.
W ten sposób z początkowej walki narodził się dialog. Obraz stał się miejscem spotkania dwóch indywidualności, ale również przestrzenią napięcia, kompromisu, ryzyka i wzajemnego zaufania.
Ich wspólne malowanie nie polega więc na połączeniu dwóch stylów w jeden. Polega na rezygnacji z pełnej kontroli nad dziełem i zgodzie na to, że ostateczny obraz powstanie pomiędzy nimi — jako efekt ciągłej wymiany, konfrontacji i współpracy.
To właśnie napięcie między walką a dialogiem jest jednym z najważniejszych elementów ich wspólnego działania. Obraz staje się zapisem procesu, w którym dwóch artystów próbuje odpowiedzieć sobie na pytanie: czy można stworzyć dzieło razem, nie tracąc własnej tożsamości?
W tym sensie ich kolektyw nie jest prostym połączeniem dwóch artystycznych praktyk. To laboratorium wspólnego autorstwa, w którym zarówno apokalipsa, jak i dylemat Odyseusza stają się metaforami ich własnej pracy: rozpadu, wyboru, konfliktu, drogi i próby odnalezienia wspólnej przestrzeni.





